Recenzja: Adventures of a Currency Trader – Rob Booker

Większość książek o tradingu nie nadaje się do przeczytania za jednym zamachem. Zawierają zbyt dużo informacji, by można je przetrawić w ciągu jednego wieczora. Rob Booker napisał książkę nieco nietypową. Fikcję przeplótł z rzeczywistością. Co z tego wyszło? Ciekawe opowiadanie z którego można się całkiem sporo nauczyć.

adventures_frontKiedy zacząłem czytać tę książkę nie spodziewałem się cudów. Wiedziałem, że nie będzie ona tak dobra jak “Wyznania gracza giełdowego” Edvina Lefevre, ale bardzo dobre recenzje na Amazon.com mnie do niej przekonały. Poza tym o Robie już nie raz słyszałem, mam kilka jego darmowych ebooków, które są treściwe i praktyczne, zaprawione humorem, pisane bez nadętych frazesów i żargonu finansowego. Już po pierwszych kilku stronach byłem mile zaskoczony. Rob ma lekkie pióro, książka jest ciekawa, czyta się szybko i przyjemnie. Jej przeczytanie to kwestia dwóch dłuższych wieczorów.

Harry Banes, główny bohater, zajmuje się papierkową robotą dla nowojorskiej firmy prawniczej. Jest całkiem przeciętnym facetem, ma żonę, dzieci, rutynową pracę, rutynowe życie i ambicje większe niż posiadane zdolności. Można powiedzieć, że Harry jest podobny do większości ludzi zaczynających zabawę ze spekulacją.

Historia zaczyna się od reklamy. Tylko nie takiej zwykłej, jakimi przerywają filmy w TV. Chodzi tu o reklamę w stylu Telezakupy Mango, gdzie reklamuje się przeciętne produkty w bardzo natrętny sposób. Kup teraz, nie przegap, to okazja, chwytaj za telefon, nie przegap, dostaniesz

gratisy, dzwoń już teraz, za chwilę będzie za późno, dzwoń i kupuj. W przypadku Harrego nie chodziło o poduszkę do masażu, która odmienia życie na zawsze, ale o handel walutami.

Firma o nazwie Amazing Forex Profits oferowała sekrety zawodowych traderów. Za jedyne $2.000 można było zamówić program, a raczej maszynkę do zarabiania pieniędzy. Prawdziwa okazja, pieniądze będą płynąć strumieniami. Harry dał się skusić, marząc o fortunie. Autor opisuje w jaki sposób Harry z etatowego pracownika stał się niezależnym traderem. Podobnie jak większość początkujących popełniał mnóstwo błędów i tracił pieniądze. Kupował kiedy powinien sprzedawać, sprzedawał, gdy trzeba było kupować. Był prawdziwym ekspertem od szybkiego zamykania zyskownych pozycji i powiększania strat. Popełniał błędy na potęgę, jeśli coś dało się spieprzyć było pewne, że Harry to spieprzy. Mimo wszystko, upór i determinacja oraz pomoc mentorów pozwoliła mu na osiągnięcie celu. Co prawda nie było to łatwe, ale… no właśnie. Trading to nie bułka z masłem. Że będzie łatwo, można się dowiedzieć z reklam, że będzie trudno dowiadujemy się od rynku.

Książka opisuje cały proces jego nauki. Zawiera mnóstwo trafnych spostrzeżeń wypowiadanych ustami bohaterów. Duży nacisk kładzie na dyscyplinę i zarządzanie kapitałem. I testowanie. Testuj, testuj i jeszcze raz testuj. Stworzysz dzięki temu nie tylko lepszą strategię, ale także nabierzesz dużej pewności siebie i wyrobisz w sobie nawyk samodyscypliny.

Cena jest trochę zniechęcająca, $37 za taką książkę to o jakieś 15-20 dolarów za dużo. Ale nie żałuję, bo nie dość, że czyta się z przyjemnością to można się sporo nauczyć.

Książkę polecam przede wszystkim początkującym. Znając historię Harrego dużo łatwiej się odnaleźć na drodze do regularnych zysków. Tylko trzeba ją uważnie przeczytać, wiedza jest ukryta między wersami. Bardziej zaawansowanym też polecam, choćby dla rozrywki i przypomnienia jak sami zaczynali. Zaręczam, że w głównym bohaterze rozpoznacie samych siebie sprzed kilku lat…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current month ye@r day *