Wątpliwości? Nie rób nic

Czy znasz to uczucie, gdy za każdym razem, zaraz po otwarciu platformy dokładnie wiesz jak zinterpretować zachowanie ceny, wszystko jest oczywiste, a zlecenie aż się prosi o otwarcie?

Ja też nie.

Po to ona jest, po to jest ona

Strategię tworzy się m.in. po to, by móc precyzyjnie rozpoznawać warunki, które chcemy wykorzystać. Z góry określasz na co czekasz, jak to wygląda i co zrobić gdy się pojawi. Idea jest taka: z całego bajzlu tworzonego przez cenę na wykresie wybierasz fragmenty, które:
- są powtarzalne;
- bez większego trudu można je rozpoznać w czasie rzeczywistym;
- często są początkiem określonych zachowań rynku;
- mają najwięsze szanse powodzenia;
- ewentualna strata będzie mała;
- dają szanse na zysk conajmniej równy ryzykowanej kwocie;

Określenie powyższych warunków pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu, bo zwalnia z konieczności czasochłonnej analizy wykresów. Jeśli już wiesz na co czekasz, to co tu analizować? Otwierasz wykres, sprawdzasz czy zachowanie rynku jest odpowiednie dla Twojej metody, ewentualna krótka analiza swoich narzędzi i to wszystko. Albo coś jest, albo tego nie ma. Tylko to Cię powinno interesować, nic innego.

W końcu po to się tworzy strategię.

Brak strategii sprawia, że katujesz wykres wszystkimi znanymi narzędziami, byle tylko znaleźć jakikolwiek sygnał i powód do zajęcia transakcji.

Podejście strategiczne ma jednak swoją wadę. Po opracowaniu strategii i nabraniu wprawy w jej stosowaniu spekulacja staje się tak samo ekscytująca jak praca dróżnika na koleii. Czekasz. Jedzie pociąg. Zamykasz szlaban. Przejechał. Otwierasz szlaban. Znowu czekasz. Poziom adrenaliny jest taki sam jak przy zmywaniu naczyń.

Nic na siłę

Wielokrotnie spotkasz się z warunkami, które nie będą sprzyjać zawieraniu transakcji. Konsolidacja, przegapiony sygnał, całkowicie niezrozumiałe zachowanie rynku itd. itp. Normalka. Zwłaszcza na niskich interwałach.

Na pewno pojawi się chęć otworzenia jakiejkolwiek transakcji, żeby coś się działo. NIE RÓB TEGO.

Sam gram tylko w miejscach, które rozumiem. Reszta mnie nie obchodzi. Z doświadczenia wiem, że gra na siłę oznacza nieprzemyślane zagrania, niepotrzebną dawkę stresu i bezsensowne straty, a w ekstremalnych przypadkach wyzerowanie rachunku.

Jak czegoś nie rozumiem, to nie dotykam. Nie znam się na wszystkim, bo i nie muszę. Miejscami jestem dobry i tych miejsc się trzymam.

Ponadto, żadnego przymusu zawierania transakcji nie ma, a siłowe rozwiązania nie wchodzą w rachubę. Wiesz, to tak jakbyś poszedł do lasu grzyby i z braku tych jadalnych pozbierał muchomory, byle tylko nie wracać z pustym koszykiem.

Najlepsze podejście jest takie: nic nie muszę i palcem nie kiwnę gdy nie będzie okazji. Wejdę tam, gdzie nie mam wątpliwości, że warunki są odpowiednie, a sygnał jest prawidłowy.

Wprowadzając to w życie początkowo odniesiesz wrażenie, że się ograniczasz, bo większość czasu spędzisz poza rynkiem patrząc na ruchy, które Cię ominęły z braku sygnału. Liczba transakcji ulegnie poważnemu ograniczeniu. Ale w międzyczasie zauważysz, że:
- transakcje będą bardziej przemyślane i nieprzypadkowe, wzrasta pewność siebie;
- nie trzeba być zawsze i wszędzie na rynku, by zarabiać. Znika takie dziwne uczucie niepokoju, niby wiele rzeczy Cię omija, a i tak jesteś na plusie;
- lepiej mniej, rzadziej i systematycznie, niż więcej, częściej i niestabilnie;
- masz więcej wolnego czasu;

Podsumowując…

Nie trać czasu na wysiadywanie przed wykresami i szukanie sygnałów na siłę. Trzymaj się zasad strategii i tego co rozumiesz.

Wątpliwości? Nie rób nic. Ciesz się wolnym czasem.

Graj tylko wtedy, gdy wiesz co robić. Stawianie pieniędzy na coś, czego nie przetestowałeś i do końca nie wiesz czego się po tym spodziewać jest bardzo, bardzo złym pomysłem.

14 myśli nt. „Wątpliwości? Nie rób nic

  1. “Wiesz, to tak jakbyś poszedł do lasu grzyby i z braku tych jadalnych pozbierał muchomory, byle tylko nie wracać z pustym koszykiem.”

    świetne porównanie :] bardzo dobry wpis :)

    pzdr.

  2. Świetny wpis :-)

    Osobiście sądzę, że warto stworzyć jedną, kompletną strategię i stosować ją do perfekcji. Gdy już nie popełniasz błędów w jej realizacji i działasz niemal automatycznie, możesz stworzyć kolejną. Później jeszcze jedną….

    Aż w końcu stosujesz 5-6 strategii jednocześnie, działając całkiem podświadomie. Jesteś przygotowany na wszystkie warunki rynkowe i wiesz jak się zachowasz w każdej sytuacji. Twoja krzywa kapitału się wygładza, ponieważ dywersyfikujesz ryzyko na różne strategie.

    Na tym etapie Twój “poziom adrenaliny jest taki sam jak przy zmywaniu naczyń”. Niestety, tak to już działa :-)

    Pozdrawiam!

  3. Przeglądając fora znalazłem fajną kategoryzację traderów:
    a) Uzi – wchodzi kopniakiem na rynek i … 600 strzałów na minute, coś się na pewno trafi. Ale można (i zazwyczaj tak jest) zrobić sobie krzywdę.
    b) Rewolwerowcy – ma 6 strzałów w magazynku, nieważne trafi – nie trafi, kończy po 6 strzałach. Stara się trafiać celnie (i zazwyczaj mu się to udaje) bo wie, że ma ograniczoną ilość strzałów.
    c) Snajperzy – jeden, dwa strzały, naprawdę przemyślane i z dużym prawdopodobieństwem celne. Mają też dni dni bez żadnego strzału.

    A ty za jakiego tradera się uważasz?

    • Niezłe porównanie. Myślę, że dobry rewolwerowiec to jest to. Czasem chybi, ale jednak pracuje nad perfekcją i może nieźle zarabiać. Ja jestem gdzieś pomiędzy rewolwerowcem a UZI. Co dziwne Uzi też może zarabiać, jeśli wchodzi ciasnym stopem, a na rynku panują gwałtowne ruchy. Kiedyś to przerabiałem, ale niestety to działa tylko w bardzo specyficznych warunkach rynkowych. Jak zmienność spada taka gra generuje poważne straty.

  4. @JAn

    w sumie to niby takie oczywiste i wszyyyyyscy wiedzą ale jednak tylko kilka % zostaje reszta odpada.

    @FXMonster: dzięki kolego za dobrą robotę nad stronką. Fajnie się to czyta. Pozdr.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current month ye@r day *