Dlaczego gra pod prąd kusi

W którymś wpisie wspominałem, że kiedyś namiętnie grałem pod prąd, co było fatalne w skutkach. Ostatnio się zacząłem zastanawiać skąd ten nawyk i pokusa zawracania kijem rzeki, i doszedłem do kilku ciekawych wniosków.

Ograniczenia… programu

Na to zwrócił uwagę Al Brooks w jednej ze swoich książek. Powiedzmy, że spadki są silne i cena śmiało podąża w coraz niższe rejony. W końcu dociera do dolnej granicy okna wykresu i wygląda to tak, jakby nie było miejsca na dalsze spadki. Granica oczywiście urojona, ale instynktownie można pomyśleć, że dalej nie będzie spadać, bo nie ma gdzie. Brzmi głupio, ale coś w tym jest…

Dobra rada: przeskaluj wykres w pionie, albo rzuć okiem na wyższy interwał. Spojrzenie na cenę z szerszej perspektywy pozwoli Ci się przekonać, że to, co na niskim interwale wygląda jak silny trend, na wyższym jest dopiero początkiem ruchu, który ma spore szanse na kontynuację.

Znakomite ratio

Załapanie się na sam początek trendu zapewnia znakomite ratio. Sam pomyśl, wchodzisz na samym początku z niewielkim SL i ciągniesz z nowym trendem aż się nie skończy. Potencjalny zysk wielokrotnie przekracza poniesione ryzyko. Kuszące.

Oczywiście da się wychwytywać trendy już w zarodku, ale IMO jest to trudniejsze od gry z trendem i wymaga większej ostrożności. Bez szczegółowych kryteriów setupu i wejścia to tylko strzelanie z nadzieją, że trend się nagle odwróci. Innymi słowy to łapanie dołków i szczytów.

Spadające noże ranią dłonie, rogi byków wbijają się w tyłek. Obydwie opcje bolesne dla psychiki i portfela.

Zgięty, nie złamany

Załóżmy, że mam trend wzrostowy, a cena tworzy równe, bądź coraz niższe szczyty. Byki są osłabione, czyżby pora na misie? Nie.

Osłabienie trendu nie oznacza jego załamania. Praktycznie w każdym trendzie prędzej czy później wystąpią oznaki osłabienia. To nie oznacza, że byki lub niedźwiedzie pozdychały. Myślę, że wiele osób się na to łapie i każdą głębszą korektę lub konsolidację odczytuje jako zakończenie trendu.

Zasada jest taka – im silniejszy ruch, tym głębszej korekty należy się spodziewać. Korekty. Nie załamania.

Po konsolidacjach w wyraźnych trendach najbezpieczniej oczekiwać kontynuacji trendu. Jeśli cena wleciała dołem, to gram na wybicie górą i vice versa.

I jeszcze jedno – bezpieczniej zakładać, że trend będzie kontynuowany. No chyba, że istnieją naprawdę silne oznaki jego zakończenia.

A teraz się odbije!

Poziomy. Wsparcia/oporu, popytu/podaży, pivoty, okrągłe, ważne, silne, zagęszczone etc.

Jak człowiek mocno wsiąknie w temat to zaczyna odruchowo szukać miejsc od których cena się powinna odbić i na siłę poszukuje barier, które zatrzymają aktualny trend.

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze obchodziło mnie zdanie innych nt. aktualnej sytuacji na rynku, obserwowałem dyskusje na forach i chatach. Za każdym razem, gdy trend był silny, większość tych, którzy się na niego nie załapali, szukała poziomów na których dojdzie do odbicia. Trend trwał w najlepsze i łamał wszystko na swojej drodze, a oni (w tym ja(; ) walili zlecenia w kierunku przeciwnym. Fatalnie się to kończyło. Najśmieszniejsze w tym wszystkim było to to, że gdy zapanował ponury nastrój i ogólna akceptacja trendu, ten się odwracał.

W sumie to nie, to nie było śmieszne.

Swego czasu lubiłem grać poziomami, ale ostatecznie zostałem typowym trend traderem, choć starych nawyków nie było się łatwo pozbyć. To trochę tak, jak oduczyć jazdy na rowerze;)

Przeciwnikiem gry opartej na poziomach absolutnie nie jestem, ale są dwie ważne rzeczy, na które chcę zwrócić Waszą uwagę:

1# większość opisów strategii tego typu sprowadza się do nauki rysowania po wykresach historycznych, pokazywania modelowych przykładów odbić ceny i paplininy wicie, rozumicie. Bez wgłębiania się w szczegóły jakiego zachowania ceny należy oczekiwać.

2# często na tym samym wykresie pokazuje się poziom, który zadziałał i ignoruje wcześniejsze, niemal identyczne sytuacje, gdzie ewentualne transakcje przyniosłyby straty. Więc się pytam: tam było wejście, czy nie? Jeśli nie, to dlaczego? Jeśli tak, to dlaczego? Muszę to wiedzieć.

Dla mnie takie informacje mają ogromne znaczenie, bo samo to, że cena dotarła do jakiegoś poziomu nic mi nie mówi. No dotarła, co z tego? Zbyt ogólnikowe zasady sprawiają, że nie wiadomo kiedy dokładnie zajmować pozycje i jak ocenić czy w ogóle warto się pchać w transakcję.

Cena jest zbyt wysoka/niska

Podczas dynamicznych trendów, gdy cena śmiało podąża w coraz dalsze rejony może się wydawać, że zaszła „za daleko” i pewnie trend nagle odwróci.

Cena nigdy nie jest na tyle wysoka, by nie mogła być wyżej, ani na tyle niska, by nie mogła być niżej.

A to jest sygnał/formacja/ zapowiadająca spadki..

Podobna sytuacja jak w przypadku poziomów. W książkach do analizy technicznej przedstawia się wskaźniki (średnie, oscylatory), formacje słupkowe/świecowe czy cenowe i pokazuje przykłady, gdzie dały sygnał załamania trendu. O, tu średnie zapowiedziały zmianę trendu, a tu oscylator wskazał wyprzedanie i cena mocno spadła, a tu mieliśmy Gwiazdę Poranną i kurs poszybował w górę. I tak dalej.

Po zobaczeniu dziesiątek, setek takich przykładów w pamięć wbija się jedno – warto grać pod prąd. Później zamiast podłączyć się pod trwający trend dla łatwych pipsów, rzuca na każde osłabienie i korektę z nadzieją, że przechytrzy wszystkich i będzie w nowym trendzie już od samego początku. I traci, i nie wie dlaczego. Szok i niedowierzanie!

Problem w tym, że każdej zmianie trendu towarzyszy przecięcie średnich, ale nie każde przecięcie oznacza zmianę trendu. Oscylatory w trendach spadkowych mogą przez długi czas przebywać w strefie wyprzedania i dawać fałszywe sygnały kupna. Z koleii Gwiazdy Poranne dość często występują w korektach trendów spadkowych i stanowią początek niewielkich ruchów.

Rozwiązanie jest proste: podczas spadków bierzemy tylko sygnały sprzedaży, a podczas wzrostów kupna. Niby banał, ale wiele osób robi odwrotnie.

28 myśli nt. „Dlaczego gra pod prąd kusi

  1. Super artykuł! Każdy początkujący powinien sobie go przeczytać kilka razy. W literaturze i na szkoleniach się mówi “Trend is your friend”, a początkujący często szukają dołków i szczytów. Dla mnie gra z trendem = mniej stresu i więcej zysku.

  2. Cześć,

    Niby banał, ale dużo kosztuje oduczenie się nawyku łapania dołków.

    Przez pewien czas już ładnie zarabiałem, po czym strata zaczęła gonić stratę, straciłem dużo pipsów za nim zorientowałem się że zmieniłem podstawowe założenie strategii. Chcą zarobić jeszcze więcej zacząłem szukać dołków, odradzam , to naprawdę był zły pomysł.

    Cieszy kolejny wpis, bo już się obawiałem że zakończyłeś bloga.

    Pozdrawiam

  3. Brooks też pisał kiedy gra pod prąd jest konieczna dla nieco otrzaskanych z rynkiem (dla newbie polecał raczej branie korekt pod swingi i przede wszystkim grę na MTR-y)

    1. Kiedy jest wyraźna formacja świecowa typu 2BarReversal lub Inside Bar z potwierdzeniem
    2. Kiedy ruch nie miał kilku świec w tym samym kolorze i jest bardziej swingiem w konsolidacji niż trendem

    Wtedy wejście na R:R 1:1 ma szanse 60-70% i jest rekomendowane do wzięcia (If you are trader just trade on it)

    Wsparcia historyczne – rozmawialiśmy o tym. Jak ruch jest silny to cena przyspiesza na nich, bo wybija stopy tam. Wystarczy popatrzeć po testach na historii….

  4. >Rozwiązanie jest proste: podczas spadków bierzemy tylko sygnały sprzedaży, a >podczas wzrostów kupna. Niby banał, ale wiele osób robi odwrotnie.

    Niestety jest tak, jak zauważył Brooks. W trendach wejście w ich kierunku wygląda zwykle słabo. HQ setups są zwykle counter-trend właśnie.

    • Wszystko zależy od tego jak rozumiemy grę z trendem. Dla mnie to wejścia na korektach, a Al pokazuje przykłady setupów w ruchach, które już trwają, co u mnie jest niedopuszczalne. Jak ruch trwa od kilku, kilkunastu słupków i mnie tam nie ma, to na pewno w takie coś nie wejdę. Wolę poczekać na osłabienie i dopiero wtedy wskoczyć.

      I kolejna kwestia to analiza wielowymiarowa. Właściwie każde moje wejście jest jednocześnie grą “z prądem” i “pod prąd”, bo gram z trendem głównym na m5 i szukam załamań trendów niższego rzędu na m1, by dopracować wejścia.

      • Jak sam Brooks zaznaczył, ma mnóstwo kasy, więc nie przywiązuje dużej wagi do wartości SL, a ustawia go dość daleko.
        Dla osób z mniejszymi zasobami zaleca bardziej precyzyjne wejścia z dokładnie skalkulowanym SL.

    • Jako że to mój pierwszy komentarz to na wstępie pozdrawiam serdecznie Ciebie Adamie (mieliśmy okazję spotkać się i porozmawiać na SATRF w Warszawie), oraz stałych czytelników bloga.

      Mam pytanie do kolegi Jaaanek, – czy na załączonych screenach żółta linia to poziom wejścia? A jeśli tak to czy mógłbym prosić o wyjaśnienie dlaczego własnie to miejsce konkretnie / na której świecy było wejście?

      Ja od jakiegoś czasu zmodyfikowałem swoje wejścia, i generalnie dołączam do trendu w korektach, po odpowiedniej formacji świecowej, ale po przekroczeniu L/H formacji kolejną świecą (czyli de facto sposób proponowany przez Adama). Wcześniej wchodziłem zaraz na Open kolejnej świecy, ale jednak zdarzało się że rynek od razu leciał w stronę SL. Teraz czekam na potwierdzenie. Dlatego tez zastanawiam się na podstawie Twoich pozycji na której świecy konkretnie zagrywałeś.
      Pozdrawiam

  5. Również z niecierpliwością czekałem na kolejny wpis. Oczywiście przeczytałem cały blok a teraz jestem w trakcie czytania zaproponowanych książek przez FxMonster z początku blogu. Stosuję się do wszystkich wskazówek z tego blogu ale chciałem zapytać w którym momencie dołącza Pan do trendu. Wiem, że podczas korekty ale której? Pierwszej drugiej a może trzeciej. Nie bardzo wiem w którym momencie wejść aby mieć “pewność”, że trend się odwrócił i idzie w danym kierunku. Albo czy jest już za późno aby wejść z trendem np po trzeciej korekcie?

    • Witam Robercie

      Wchodzę zarówno w nowe trendy (gdy mam konkretne przesłanki, że stary uległ zakończeniu) jak i te trwające. Od miejsca wejścia zależy jak długo trzymam pozycję np. kiedy uda mi się złapać trend już na początku będę trzymał dłużej niż po zagraniu pod korektę w trendzie, który już trwa od dłuższego czasu. To trzeba mieć na uwadze. Jak złapiesz nowy trend to pozwalasz zyskom rosnąć, a kiedy trend trwa już od dłuższego to najbezpieczniej grać pod impulsy (wchodzisz w początek ruchu i wychodzisz na osłabieniu).

      Pewności nie będziesz miał nigdy, ja też nie mam. To nie jest tak, że kiedy warunki są idealne, setup też, to na 100% transakcja przyniesie zysk. Chodzi o coś innego – szukam miejsc w których mam szanse na zysk i jednocześnie mogę wejść z niewielkim ryzykiem i osiągnąć dobre ratio. Dzięki temu procentowa skuteczność nie jest dla mnie priorytetem, a mam ją w okolicach 40%.

      • Witaj
        Jak zwykle ciekawy wpis, ale mnie zaintrygowała Twoja odpowiedź, a konkretnie to co napisałeś o skuteczności. Grasz na m5 i m1 ze skutecznością 40%? Chyba złamałeś kolej “książkowy” mit, bo wielu twierdzi, że daytrading przy skuteczności poniżej 60% nie ma sensu. Oczywiście wszystko w tej sytuacji zależy od R/R, ale czy na takich szybkich wykresach można można łapać duże ruchy?
        Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis :-)

        • Przy słabym ratio i 90%-owa skuteczność będzie zbyt mała, by wychodzić na plus.

          Jeśli przez “większe ruchy” rozumiesz 50-100 p to jak najbardziej. Szybkie wykresy? Tickowe są szybkie, 10-sekundowe też, minutowe to nuuuuda;)

  6. no nareszcie doczekalismy sie kolejnego artykułu,wspaniale:)juz myślkałem że umarłeś..jesli chodzi o moje zdanie to pomimo ze na obrazkach naprawde wszystko wygląda soczyście i wydaje sie że można stworzyć naprawde zyskowną strategie to w rzczywistości jeste troche “ciężej”,każdy z nas a napewno 98%już się przejechal..gra z forex nie jest uczciwa ..broker kontroluje gre ..grając jak większośc trzeba się liczyc z częstym wybijaniem stopów i marnym zyskie, stopy są często wybijane,powiekszenie stopa znowu wiąrze się z mniejszym zarobkiemi na jedno wychodzi ,nikt nie wie czy jutro bedzie w gore ,w dół czy konsola?i jak sie dostosować..jaki z tego wniosek,…strategia dzilająca w każdych warunkach ,automatyczna podzielona na kilka mniejszych dzialająca w każdych warunkach…do tego ja dąże…i wiem,że jestem już bardzo blisko…forex to gra dla pasjonatów:)pozdr dla wszystkich

  7. Zasada rzeczywiście prosta i przyjemna… ale ponownie (przynajmniej dla mnie) zbyt ogólna. Na H4 widać trend wzrostowy, na m15 trend spadkowy, no to w końcu w którą stronę nie wchodzimy?

    Aż chce się podsumować (pół żartem, pół serio), że nie kupujemy, bo trend spadkowy, i nie sprzedajemy, bo trend wzrostowy, i ten system faktycznie ochroni nasz kapitał.

    • Myślę, że H4 i M15 to zbyt odległe TF. Jeśli grasz na M15 to trend na H4 nie ma wielkiego znaczenia. Lepiej spojrzeć na H1, albo nawet na M30. Wyższe interwały w takiej grze mogą służyć jedynie do ustalenia ważnych poziomów, ale sam trend na D1, czy H4 ma IMO niewielkie znaczenie.

  8. FX,

    Jest szansa na wrzucenie printów , jak w ; “Jeden dzień na GBP/USD M1 (28.04.2011)” ?

    Są naprawdę bardzo pomocne.

    Pozdrawiam

  9. Podłączam się do prośby poprzednika. Wracam co kilka dni do tej analizy, uczę się tych słupków odwrotu, to chyba moja ostatnia nadzieja :) Pozdrawiam autora bloga, dziękuję za wszystkie wpisy

  10. Będę się powtarzał, ale również uważam, że przykłady transakcji to świetny materiał. Poprzedni wpis już znam na wylot, na pamięć :-) Ten styl gry bardzo mi odpowiada. Gdybym jeszcze potrafił powstrzymać się od wchodzenia na rynek w niepewnych warunkach, to pewnie byłbym bogaty :-) Psychika i dyscyplina są jednak najważniejsze.
    Pozdrawiam i dzięki za świetnego bloga!

  11. szanowny gospodarzu formacje świecowe typu gwiazda poranna czy też inne są zapowiedzią zmiany trendu.. jeśli szukasz wejść w M1-M5 takie formacje są bez znaczenia …sam pewnie o tym wiesz dlatego się wyśmiewasz …z wyższych interwałów np M30 czy H1 takie formacje nie należy ignorować…do tego podłączyć w tle ilość fal jakie się narysowały + vol+geo rynku i możemy coś mieć jakieś podejście co do schematu jaki może nam się rysować….piszesz nam że lubisz wchodzić na korektach istniejącego trendu ….jakaś formacja odwrócenia powinna nastąpić aby mieć przypuszczenie że ta korekta dobiegła końca i wracamy to trendu i jeśli w trendzie wzrostowym w czasie korekty pojawi nam się formacja gwiazdy porannej na odpowiednich poziomach geo poparte falami i vol czy wtedy nie należy pomyśleć o wejściu …???? tak wogóle to gratuluję ci szukania czy też dopracowywania wejść z M1…szczególnie na rynku forex..

  12. Ostatnio trochę studiowałem styl Ala Brooksa i zauważyłem, że on często gra jakby “pod prąd”. Oczywiście nie walczy z silnym trendem, ale czasem przy osłabieniu łapie ruchy, które mogą być tylko korektami. Można chyba stwierdzić, że jego główna strategia to scalping. Przyznaję, że jego styl bardzo mi się podoba, chociaż na pewno wymaga sporego doświadczenia, bo trzeba bardzo dobrze czytać wykresy. Na pewno fajne jest to, że praktycznie nie ma straconych dni, bo to strategia pozwalająca grać praktycznie w każdych warunkach.
    Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis! :-)

  13. Ostatnio trafiłem na kolejny powód, dla którego gra pod prąd kusi. Słyszałem o systemie, który zupełnie początkującemu traderowi pozwolił zarobić bodajże ponad 1000 pips w ciągu 2 dni. Nie znam szczegółów tego systemu, ale z tego co wiem jest to właśnie system kontrtrendowy. Skoro jest on taki cudowny to dlaczego wszyscy nim nie grają i nie zarabiają? Odpowiedź jest prosta. System ten strasznie obciąża psychikę. Jeśli ktoś w tym elemencie nie jest na mistrzowskim poziomie to na pewno będzie tracił. Żeby nie było, że gonię za sensacją. O systemie tym mówił na internetowych szkoleniach dr Dariusz Świerk. Celowo nie mówił o szczegółach, żeby ktoś nie zrobił sobie krzywdy, szczególnie w sferze psychicznej.

Odpowiedz na „FxMonsterAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current month ye@r day *