Kariera zbudowana na kłamstwie

Kilka miesięcy temu otrzymałem list od sfrustrowanego tradera. Zaczynał się od słów “Jestem naprawdę zdesperowany. Osiem miesięcy temu rzuciłem pracę z nadzieją, że będę zarabiać na tradingu. Starałem się robić wszystko jak trzeba. Kupiłem najlepszy komputer, najlepsze oprogramowanie i datafeed, wynająłem mentora od daytradingu na S&P (który poza pobieraniem opłat za konsultacje skasował go $2500 za system) i poświęciłem setki godzin na studiowanie wykresów”. W dalszej części listu opisał jak przez osiem lat pracował na dwa etaty, by móc zebrać $100.000 i rozpocząć trading.

Niestety, $100.000 stopniało do $3.400. Zrobił wszystko co uznał za słuszne, oprócz czegoś najbardziej oczywistego. Nie sprawdził mentora. Nie poprosił go o statementy z 18 kolejnych miesięcy, które by potwierdzały, że ów człowiek potrafi zarabiać. Mentor był wygadany i sprawiał wrażenie mądrego faceta. Poza tym ogłaszał się we wszystkich “poważanych” magazynach dla traderów.

Gdyby nasz trader odrobił pracę domową mógłby się dowiedzieć, że jego mentor jest oszustem. Był po prostu sprzedawcą, który nie zarabia na życie tradingiem, a wyciąganiem pieniędzy od naiwnych. Sprawdziłem komunikaty prasowe CFTC i dowiedziałem się, że został oskarżony przez tą instytucję o oszustwa, matactwa i fałszowanie swoich wyników.

Mentor miał w branży przyjaciela, na którego czasami się powoływał. Ów przyjaciel też był oszustem i też dawał ogłoszenia do “poważanych” magazynów. Także on został oskarżony m.in. o promowanie oszukańczych programów.

Nie sugeruję, że od każdego kto sprzedaje książki za $50 lub podręczniki za $195 trzeba wymagać statementu z 18 miesięcy. Ale kiedy coś kosztuje ponad $1000 byłoby dobrze, gdyby sprzedawca potwierdził swoje umiejętności pokazując realne wyniki.

Podobnych historii znam mnóstwo. Opowiem tylko o kilku. Od wielu lat działa pewien sprzedawca promujący kurs day tradingu na S&P za $10.000. W ostatnich latach rozpowiadał, że gra od kilku dekad i nigdy nie miał stratnych miesięcy. W końcu Bruce Babcock go zweryfikował i odkrył, że ów jegomość sfabrykował historię transakcji. Całkiem niedawno rozmawiałem z pewnym znanym guru, który szkolił tego człowieka w latach 80-tych. Powiedział, że w owym czasie nie tylko nie był skutecznym traderem, ale był również bankrutem.

W 1992 przemawiałem na swoim pierwszym i prawdopodobnie ostatnim seminarium (zwykle odmawiam udziału w seminariach ponieważ większość mówców to teoretycy chcący coś sprzedać). Jeden z uczestników zaczepił mnie żaląc się, że stracił ponad $100.000 na NYFE.  Po dwóch latach od tamtego momentu ten sam człowiek pojawił się już w charakterze sprzedawcy. Teraz już twierdził, że od zawsze odnosił sukcesy w tradingu.

Jakieś sześć miesięcy temu znalazłem podejrzanie ogłoszenie w Investor’s Business Daily. Ktoś za $2.500 sprzedawał system oparty na czynnikach wewnętrznych do handlu kontraktami. Jako, że jestem jednym z niewielu traderów korzystających z tej techniki postanowiłem zadzwonić do sprzedawcy. Jak się okazało przeczytał mój wywiad z maja 1996 r., którego udzieliłem magazynowi Stocks and Commodities i na tej podstawie opracował system, który teraz sprzedaje za $2.500 twierdząc, że zarabia nim na życie. Co, oczywiście, było kłamstwem.

Inny sprzedawca, z którym miałem do czynienia, sprzedaje bardzo drogie systemy i rekomendacje wysyłane faxem. Swoje usługi reklamuje jako szokująco skuteczne we wszystkich “poważanych” czasopismach. Problem w tym, że jego obietnice nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Traderzy, którzy dali się oszukać twierdzą, że pokazywane wyniki są wyssane z palca. Rzecz jasna, sprzedawca twierdzi, że zarabia na tradingu.

Chyba najbardziej rozpowszechniony schemat oszustwa na tej grupie dyskusyjnej wygląd mniej więcej tak: pojawia się osoba, która wrzuca ambitne artykuły na temat zawiłości tradingu. Pisze o tym jak to fajnie zarabiać  i prowadzić luksusowy styl życia retorycznie pytając czy ty też byś nie chciał. Jego artykuły są tak profesjonalnie napisane, że łatwo uwierzyć w to co pisze.

Tego rodzaju oszustwa miały swój szczyt kilka lat temu w magazynach dla traderów. Miesiąc za miesiącem sprzedawca opowiadał jaki mistrzem jest w tym co robi. Po jakimś czasie czytelnicy zaczęli prosić go, by podzielił się swoją wiedzą. Oczywiście był on bardziej niż chętny, w końcu o to mu chodziło od początku. Teraz zarabia tysiące dolarów na nic nie podejrzewających durniach.

To tylko garść historii o naciągaczach. Jeśli sprzedawca sugeruje, że utrzymuje się z tradingu, albo to sugeruje i żąda za swoje usługi tysiące dolarów, żądaj udokumentowania wyników. NIGDY, PRZENIGDY nie wydawaj pieniędzy kierując się referencjami pokazywanymi przez sprzedawcę.

Z moich obserwacji wynika, że płacenie tysięcy dolarów za jakieś sekrety to w większości przypadków wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nie ma sekretów. Z książek za $50 możesz dowiedzieć się równie dużo co z drogich alternatyw. A poza tym dostępna wiedza o tradingu rzadko prowadzi do sukcesu.

Oryginał: Lying for living
Autor: Gary Smith
Tłumaczenie: Adam Orzełek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current month ye@r day *