Kilka lekcji ze świata prawdziwej spekulacji

Temat założyłem, by wyjaśnić początkującym traderom jedne z najważniejszych elementów zyskownej, konsekwentnej i długotrwałej spekulacji. Oczywiście dyskusja na temat jak do tego doszedłem również dla mnie będzie pomocna. Jestem całkiem doświadczonym traderem (8 lat), osiągam regularne zyski na index futures, obecnie próbuję stosować set-upy z Forex w swojej strategii.

Jeśli chcesz się dowiedzieć jak zostać skutecznym traderem krok po kroku możesz być zawiedziony. Jeśli chcesz zobaczyć kilka z moich set-upów i opisów jak grać na rynku, zawiedziesz się jeszcze bardziej. Jeśli chcesz się dowiedzieć na co zwracać szczególną uwagę, co nie ma znaczenia, jest oparte na praktycznych doświadczeniach tradera i jego obserwacjach innych traderów odnoszących sukcesy lub porażki, prawdopodobnie temat cię zainteresuje.

TO NIE JEST ARTYKUŁ O PROCESIE, STRATEGII, NAUKCE I PUŁAPKACH – NIE OPISUJĘ „SYSTEMU”

Nawet nie będę próbował stawiać się w roli „oświeconego tradera”, nie uważam też, że moja metoda jest perfekcyjna albo lepsza od innych – ale właśnie w ten sposób zarabiam na życie – to moja praca, źródło utrzymania i traktuję ją śmiertelnie poważnie. Nie prowadzę szkoleń i nie mam zamiaru – jestem skromnym facetem, który zarabia przyzwoite pieniądze i międzyczasie cieszy się życiem.

Więc przedstawiam moje lekcje; w moim przypadku sprawdzają się świetnie – może to robić lub myśleć inaczej, nie ma sprawy – szanujmy różnice w poglądach. Nie chcę tworzyć tematu, który będzie „śledzony” ani też nie potrzebuję poparcia, że robię dobrze. Ale nie krępujcie się zadawać pytania lub dodać coś od siebie. Żadnych banałów, prawdziwe lekcje z prawdziwego życia. Lista nie będzie wyczerpująca, być może coś dodam jak znajdę czas. Jeśli znajdziesz tu coś wartościowego zanim temat umrze wolno i w męczarniach, to super – jeśli nie, mam nadzieję że znajdziesz to, czego szukasz w jakimś innym miejscu.

Lekcja #1 – Jeśli chcesz grać zyskownie przez resztę życia, musisz się “nauczyć, jak się uczyć” (Wszystko poniżej)

Lekcja #2 – Konsekwentny, zyskowny i długotrwały trading jest rezultatem kilku lat ciężkiej pracy, a kilku “dobrych miesięcy”, kiedy twoja metoda działa na rynku. Wysiłek i nauka konieczna do zostania zawodowym traderem przypomina zdobywanie dyplomu licencjata albo magistra, może nawet doktora. Jeśli nie jesteś na to gotowy, dla dobra własnego konta w banku nie próbuj grać – dalej pracuj na etacie.

Lekcja #3 – NIE uzyskasz stałych zysków (miesiąc za miesiącem, rok za rokiem) kupując czyjś system, kopiując go z jakiejś strony, chodząc na seminaria, lub kupując “roboty do handlu” w Internecie – w tej branży nie ma skrótów, jeśli myślisz inaczej oszukujesz samego siebie. Nie ma nic złego w płaceniu za odpowiednią wiedzę (ciężko ją znaleźć), ale wszystko musisz dostosować pod siebie przez następne miesiące czy lata.

Lekcja #4 - Bardzo mało prawdopodobne jest, że będziesz osiągał stałe zyski (w nadchodzących latach) używając wyłącznie wskaźników takich jak średnie ruchome, RSI, oscylator stochastyczny itp.. Żaden wskaźnik z platformy nie jest lepszy od ludzkiego mózgu. Udowodnijcie, że nie mam racji. Jeśli skaczesz po systemach, próbując różnych wskaźników, setupów z działu na tym forum poświęconego systemom i wciąż jesteś sfrustrowany, na pewno wiesz o czym mówię.

Lekcja #5 - Stała zyskowność zawsze wynika z ogólnej metodyki tradingu, nie da się jej osiągnąć przez nabycie “systemu” (zobacz lekcje #1-11).

Lekcja #6 – Jeśli nie rozumiesz “możliwości” swojej strategii w końcu stracisz pieniądze. Przez “możliwości” rozumiem to w jaki sposób radzi sobie w różnych warunkach rynkowych, włączając w to wielkość pozycji, wejścia, wyjścia, skalowanie itd. itp. Ludzie, którzy nie rozumieją możliwości swojej metody używają np. ruchomych stopów (duży błąd!) i zadają pytania w stylu “gdzie najlepiej ustawić stop-loss?”. Ludzie, którzy rozumieją możliwości swojej strategii myślą, analizują, są elastyczni, potrafią się przystosować, nieustannie testują nowe reguły i teorie – ten proces nigdy się nie kończy. Wchodząc na rynek wiedzą jakie są szanse na zysk i ile ryzykują. Potrafią także przewidzieć z pewnym prawdopodobieństwem jakich wyników mogą się spodziewać na koniec miesiąca. Kiedy jesteś świadomy możliwość swojej metody istnieje tylko kilka niewiadomych, o ile w ogóle istnieją, dzięki czemu możesz być pewny siebie i spać spokojnie w nocy.

Lekcja #7 – Zarządzanie ryzykiem jest bardzo łatwe, a ma krytyczne znaczenie. Pierwszym pytaniem przed wejściem na rynek powinno być „ile mogę zaryzykować jeśli transakcja się nie uda”. Prawie wszyscy, którzy sobie nie radzą zadają sobie odwrotne pytanie.

Lekcja #8 – Nieznane albo nieprzetestowane założenia w twojej metodzie któregoś dnia ugryzą cię w tyłek. Doświadczeni traderzy wiedzą jakie przypuszczenia znajdują się w ich planach handlowych i traktują je jako „dopuszczalne ryzyko” przy zastosowaniu takich rzeczy jak wielkość pozycji, albo maksymalnym niwelowaniu ich wpływu przez zmiany w planie handlowym. W mojej strategii znajdują się dwa główne przypuszczenia 1) historia lubi się powtarzać, 2) index futures będą istnieć jako produkt dostępny dla traderów detalicznych.

(Nieprzetestowane) przypuszczenia w planie handlowym mogą być takie: „MACD i RSI ustawione na XYZ przyniosły 2.000 pipsów w ciągu ostatnich 3 miesięcy na EUR/USD, w związku z czym przyniosą zysk w przyszłości…”. Albo „para GBP/JPY jest niestabilna, a EUR/CHF jest stabilna”. Albo „mój broker honoruje gwarantowane stop-loss”. Jakie są przypuszczenia w twoim planie handlowym, jakie ryzyko się z nimi wiąże i co z tym zrobisz? Jeśli nie znasz odpowiedzi i nie podejmiesz odpowiednich działań, prędzej czy później doświadczysz dużych strat… potem będziesz się drapał po głowie i zastanawiał dlaczego.

Lekcja #9
– Koncepcja psychologii tradingu, w rozumiana przez większość, może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Sprzedawane są książki, seminaria i szkolenia  – na których zarabiają „eksperci”, którzy zazwyczaj słabo sobie radzą na rynku – ale psychologia tradingu jest całkiem prosta. Niestety, przedstawia się ją jako „odpowiedź na wszystkie problemy” ludziom, którzy nie rozumieją podstawowych i praktycznych konsekwencji z lekcji #2. Jeśli prowadzisz dochodowy biznes czy byłoby to możliwe dzięki nabyciu kursu internetowego z nadzieją, że ktoś odwalił całą robotę za ciebie i można to zwyczajnie skopiować, by odnieść natychmiastowy sukces? Czy może trwały sukces zależy od miesięcy, lat ciężkiej pracy, skupienia i samodyscypliny, nauki na błędach, realistycznego myślenia i elastyczności? Czy istnieje coś magicznego w psychologii, czy  to po prostu rozumienie realiów i nie bujanie w obłokach? Trading to poważny biznes i tak powinien być traktowany.

Lekcja #10
– Jeśli zarządzanie ryzykiem ma krytyczne znacznie, to CIERPLIWOŚĆ idzie z tym w parze. Postrzegam to jako zwykłą samodyscyplinę – proszę, nie komplikujcie tego rozmienianiem się na drobne i dziwactwami psychologii tradingu. Między 17-24 lutego, w dniach kiedy rynek był otwarty, siedziałem i obserwowałem wykresy przez 2,5 godziny dziennie nic nie robiąc – to około 6 dni bez otwierania pozycji – po prostu nie było okazji. Dzisiaj, po 6 dniach czekania, otwarłem pozycję bo pojawił się mój set-up i była 80% szansa na zysk, a potencjalna strata nie przekroczyłaby 0,5% stanu konta. Czas oczekiwania był dłuższy niż zwykle ale mi to nie przeszkadzało, bo w efekcie bez wysiłku zarobiłem 3%. Set-up tej transakcji był bardzo prosty i bezstresowy – zerknij na lekcje #1 i #9. Trenowanie dyscypliny po kilka godzin dziennie pozwoli ci zająć się innymi rzeczami i zachować czysty umysł do końca dnia. Jeśli następna transakcja przyniesie stratę, trudno. Czekanie 15 godzin przez 6 dni na odpowiedni set-up pozwalający zająć jedną pozycję (z dużą szansą na powodzenie) jest moją wersją gry full-time. Przy czym nie mam wątpliwości, że istnieje jeszcze wiele innych „wersji”.

Lekcja #11
– Większość skutecznych traderów swoje sukcesy zawdzięcza nauce na własnych, często kosztownych, błędach. Sam należę do nich należę, podobnie jak wszyscy dobrzy traderzy, których znam. Mam nadzieję, że istnieje jakiś inny sposób, ale szczerze mówiąc nie jest mi znany.

Lekcja #12 – Fajnie by było napisać kolejną lekcję, ale teraz przychodzi mi do głowy tylko jedenaście – poza tym czas na kawę.

Happy trading!

Źródło: Some lessons from the real world
Autor: Hedginghog
Tłumaczenie: Adam Orzełek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current month ye@r day *