Market Makers vs brokerzy ECN’s. Wszędzie Dobrze Gdzie Nas Nie Ma?

Temat często przewija się w dyskusjach traderów, dziennikarzy i nowicjuszy. Aby poznać odpowiedź musimy dotrzeć do sedna sprawy, zbadać różnice i określić nasze potrzeby. Celem artykułu jest przekazanie zdobytej przeze mnie wiedzy w sposób, który pozwoli zaoszczędzić czas na poszukiwaniach, czytaniu, próbach i błędach.

Scena

Skargi i dyskusje na temat brokerów miały miejsce odkąd te instytucje powstały. Ale ostatnio temat jest bardzo gorący. Dlaczego? Ponieważ wszystko się zmienia. A kiedy coś zmieniasz, ludzie zaczynają się denerwować. Hej, spread się poszerzył, co u licha! Nigdy nie miałem takich opóźnień! Dlaczego tak się dzieje?

Strategie tradingu detalicznego w oparciu o newsy wciąż się zmieniały. Mali gracze zaczęli grać na danych. Łatwo zauważyć potencjalnie spore zyski w raportach nt. gospodarki. Część traderów płaci za dostęp do newsów, część zostaje członkami klubów publikujących sygnały na danych, a wielu po prostu obserwuje z uwagą swoją ulubioną parę przed publikacją danych.

Rozterki u market makera

Czy to zmienia cokolwiek i dlaczego brokerzy ECN powinni być lepsi? Cóż, odpowiedzi należy szukać w dostarczycielach płynności u market makers i ich stosunkach z interbankiem. Ciężko je zdefiniować ponieważ owe relacje mogą przybierać różne formy. Jednak poniższe wyjaśnienie będzie pasować do większości brokerów detalicznych.

Jak większość z was wie, brokerzy detaliczni są stroną w każdej transakcji. Podczas spekulacji Joe sprzedaje, Mary kupuje, a broker dostaje prowizje za umożliwienie transakcji. U BigretailFX kiedy Joe kupuje, BigretailFX sprzedaje, kiedy Joe sprzedaje BigretailFX kupuje. BigretailFX może pokryć pozycję Joe’go dzięki dostarczycielowi płynności, może też dołączyć ją do wspólnej puli i wtedy zająć pozycję u dostarczyciela płynności, która będzie równa ich całkowitej pozycji, a także mogą ją przetrzymać u siebie wiedząc, że Joe prawdopodobnie i tak straci. W każdym bądź razie Joego dzielą jeden lub dwa kroki od banków, funduszy hedgingowych i innych brokerów, którzy stanowiliby drugą stronę transakcji u brokera ECN.

Te jeden lub dwa kroki są miejscem, gdzie zaczynają się problemy Joego u market makera podczas spekulacji w czasie dużej zmienności np. podczas publikacji danych. Broker Joego mógł mu obiecać “stały spread”, “gwarantowane zlecenia”, i/lub “brak poślizgów cenowych”. Albo po prostu Joe nigdy nie doświadczył poślizgów ani rozszerzonego spreadu ponieważ wszystko było w porządku z płynnością i broker chciał, by klient był zadowolony.

Nagle wszystko się zmienia. Coraz więcej klientów BigretailFX zaczyna grać na newsach. W tym samym czasie wszyscy osiągają sukces ponieważ reakcja rynku była łatwa do przewidzenia, poza tym sporo wiedzą o grze na newsach. Teraz BigretailFX ma problem. Ich model biznesowy przestaje działać i podczas publikacji danych tracą mnóstwo pieniędzy. Dlaczego?  Właśnie przez te kroki pomiędzy Joe’m, a większym rynkiem. Stary dobry BigretailFX sprzedaje Euro Joe’mu i setkom klientów, kiedy nikt inny tego nie robi. I, jak się pewnie domyślasz, nikt nie sprzeda Euro, by BigretailFX mógł pokryć pozycje.

Więc co zrobi BigretailFX? Jeśli grasz na Forex, bardzo dobrze znasz odpowiedź. Rozszerzy spread, pojawi się poślizg cenowy albo zamrozi platformę na czas publikacji danych.

Podejrzliwość i potrzeba czegoś lepszego.

Kiedy trader klika kup lub sprzedaj, oczekuje, że stanie się to czego się spodziewa. Kiedy zysk jest mniejszy od oczekiwanego myśli sobie “Co do $@#$^% Oszukali mnie!!!”. Takie sytuacje przytrafiają się każdemu. Takie doświadczenie daje do myślenia i powoduje, że doszukujemy się przekrętu po stronie brokera. I co teraz? Uznałeś, że twój broker jest kiepski. Rozmawiasz ze znajomymi traderami i słyszysz “Mnie też zrobili w konia”. Zaczynasz poszukiwania. I wygląda na to, że gdzie się nie obrócisz widzisz to samo.  Dlaczego? Bo wszędzie miałeś do czynienia z tym samym modelem biznesowym.

Czy ECNs są naszym wybawcą?

Pewnego dnia pojawiają się obietnice lepszych warunków. Wszyscy słyszeliśmy nowe reklamy. “Spread od 1 pipsa”, “Brak pokoju zleceń”, “Nigdy nie zajmujemy pozycji przeciwstawnych” i “dostęp do rynku międzybankowego”. Wow, taaaaaak właśnie na to czekaliśmy! Szybko otwieramy konto demonstracyjne i sprawdzamy spread. O stary, jesteśmy pod wrażeniem! “Zobacz! Jeden pip na funcie!” Ale kiedy tylko zaczynamy testy szybko się okazuje, że nie tego się spodziewaliśmy.

Doświadczenia u brokera ECN

Powiedzmy sobie szczerze. Nasze oczekiwania opierają się na posiadanej wiedzy. W rzeczywistości, większość z nas nie wie czego oczekiwać po „prawdziwym” rynku. Dochodzimy więc do wniosku, że u brokerów ECN będziemy mieć niższy spread i brak kiepskiego, nieuczciwego dealing desk. W tym momencie musimy porównać nasze oczekiwania z rzeczywistością.

Pierwszą rzeczą, którą zauważysz po otwarcia konta u brokera ECN są poślizgi cenowe. Ale dlaczego? Skoro nie ma dealing desk, który może oszukiwać, skąd się biorą? W środowisku ECN poślizgi cenowe są niewłaściwą nazwą. Nikt ich nie tworzy. Twój broker ECN jedynie daje Ci to, o co prosiłeś. Chciałeś złożyć kupna zlecenie po cenie rynkowej i właśnie zostało ono zrealizowane. Problem polega na tym, że wielu z nas nie ma pojęcia jak działa rynek. Myśleliśmy, że możemy kupić euro po cenie widocznej na ekranie tak samo jak kupujemy pomidora z naklejoną ceną. Skąd taki tok myślenia? Bo BigretailFX i jego konkurencja nas tego nauczyli. Broker detaliczny karmił traderów łatwością zawierania transakcji. Niektórzy chcieli uprościć traderom grę. Niektórzy wykorzystali dla zysków ich ignorancję wiedząc, że nie znają oni zasad funkcjonowania rynku. W pewnym sensie brokerzy na własne życzenie postawili się na pozycji narażonej na niezadowolenie i podejrzenia klientów.

W prawdziwej sieci interbanku zlecenie rynkowe jest jedynie złożeniem zamówienia na euro po cenie rynkowej. Cena rynkowa nie jest stała. Cały czas się zmienia. Czasem bardzo szybko. W takich warunkach możesz złożyć zlecenie na euro po 1.2750 ale po czasie, który zabierze kliknięcie, przesłanie zlecenia i znalezienie kupca, cena może wzrosnąć do 1.2752 lub w okresach niestabilności albo podczas publikacji danych makro następny sprzedawca może być dostępny dopiero po cenie 1.2780. Jak myślisz, ilu jest głupców, którzy chcą sprzedać euro po opublikowaniu negatywnego raportu dla dolara przez FED? Tak właśnie wygląda rzeczywistość na prawdziwym rynku. Czasem zwyczajnie nie ma kupców po cenie, po której chcesz sprzedać. Ponieważ nas wcześniej okłamywano i oszukiwano udziela nam się bojowy nastrój. “Nie mogę w to uwierzyć! Oni są tacy sami jak mój stary broker, którego olałem!”. Otóż nie. Dają nam to, czego chcemy. Niestety, na dobrą sprawę, nie wiedzieliśmy czego chcemy.

Po kilku dniach z nową platformą ECN obserwujesz pierwsze dane ekonomiczne. Dobra wiadomość jest taka, że spread nie zmienia się o 20,30 czy nawet 50 pipsów, tak jak przed ogłaszaniem danych na platformie BigretailFX. Jednak poszerza się o kilka pipsów i zaczyna wariować, zwłaszcza na funcie. Gorączkowo rośnie lub spada. Kilka sekund przed publikacją danych wygląda to przerażająco. Banki zbierają zamówienia, ostatni traderzy składają zlecenia. Wszystko wygląda niebezpiecznie i właśnie takie jest. Witaj w chłodnym i okrutnym świecie prawdziwej sieci interbanku. Tutaj nie ma gwarantowanych stop loss’ów. Są tylko kupujący, sprzedający i wszystko to, co przyniesie rynek.

Kolejnym aspektem są prowizje. W przeciwieństwie do BigretailFX zysk brokera nie jest ukryty w różnicy pomiędzy twoją ceną, a ceną providerów zapewniających brokerowi płynność. Ceny Bid i Ask, które widzisz na ekranie reprezentują ceny oferowane w twojej sieci ECN. Aby broker ECN mógł zarabiać pobierane są opłaty za transakcje lub prowizje. Podczas gdy wysokość prowizji jest zmienna, u większości detalicznych brokerów ECN średnia wysokość jest równa 1 lub 2 pipsom, w zależności od pary walutowej. Dokonując prostych obliczeń dowiesz się, że broker ECN musi oferować spread w wysokości 1-2 pipsów lub mniej, by być bardziej konkurencyjny od twojego starego brokera. To może, lecz nie musi być problemem podczas zawierania transakcji. Więc, czy rzeczywiście spread u brokerów ECN jest lepszy niż u twojego starego brokera? I tak, i nie.

Więc dlaczego wszyscy chwalą brokerów ECN?

Jednym słowem, za przejrzystość. A przynajmniej jej obietnicę. Niektórych przyciągają spready, ale największym plusem jest możliwość zobaczenia prawdziwego rynku. Jeśli możemy go zobaczyć nikt nie może nas okłamać czy oszukać. Wszyscy chcemy być sprawiedliwie traktowani. Należy tutaj zaznaczyć, że twój stary broker mógł nie być taki zły. Co więcej, mógł być uczciwy wobec Ciebie. BigretailFX jest po prostu stworzony w oparciu o model biznesowy, który nie wzbudza zaufania. Biorąc pod uwagę fakt, że brokerzy detaliczni na przestrzeni lat często wprowadzali klientów w błąd rynek Forex aż błaga się o przejrzystość. Czy brokerzy ECN naprawdę są tacy przejrzyści? Nie do końca.  Dopóki nie istnieje centralny clearing, gdzie każdy, włączając w to tradera detalicznego, ma dostęp do danych, nie możemy mówić o prawdziwej przejrzystości. Ale brokerzy ECN stanowią krok w lepszym kierunku.

Pobiec prosto do pierwszego lepszego brokera ECN? Nie tak szybko.

Jak przed chwilą odkryliśmy, Twój stary broker nie musi odejść do lamusa. Tak naprawdę wielu brokerów market makers posiada zalety np. możliwość założenia niewielkiego konta dla nowych traderów lub tych, którzy mają niewielkie kwoty do zainwestowania. Część market makerów gwarantuje brak ujemnego salda. To oznacza, że nigdy nie stracisz więcej pieniędzy niż masz na koncie. To duży plus i bardzo dobre zabezpieczenie. Ponadto, nie znajdziesz ani jednego brokera ECN, który ma gwarantowany stop loss. Samo to sprawia, że wielu traderów wybiera market makerów. Wielu oferuje dźwignie nawet 400 do 1. To przyciąga niektórych traderów i razem gwarancją stop loss’ów i braku ujemnego salda czyni ofertę nie do odrzucenia. Pomyśl sam, jeśli korzystasz z dźwigni 400 do 1 lepiej dla ciebie jeśli broker uniemożliwi ochronę środków tak, by nie można było stracić więcej niż ma się na koncie. Ostatnią, ale nie mniej ważną rzeczą jest zmienny spread. Jeśli grasz w niespokojnych godzinach np. na początku sesji azjatyckiej, spready mogą być lepsze od tych na interbanku, zwłaszcza na funcie.

Więc, czy brokerzy ECN są lepsi?

Odpowiedź zależy od Ciebie. Teraz mamy lepsze pojęcie o strukturze każdego z brokerów ich zaletach. Ogólnie rzecz biorąc mogę stwierdzić, że dla doświadczonego, aktywnego tradera broker ECN powinien być lepszym wyborem. Początkujący trader potrzebujący prostoty i bezpieczeństwa powinien raczej wybrać dobrego brokera MM, który oferuje opcje bezpieczeństwa. Dzięki temu co wiem teraz będę korzystał z usług obydwu.

Autor: FXopportunist
Źródło: Market Makers & ECN’s, Is the grass greener?
Tłumaczenie: Adam Orzełek

Zobacz także:

Market Makers
Struktura Brokerów Forex


Jedna myśl nt. „Market Makers vs brokerzy ECN’s. Wszędzie Dobrze Gdzie Nas Nie Ma?

  1. A kiedy ten tekst był pisany?Czyż autor w/w artykułu nie lobuje bardziej za MM,którzy rozmyślnym działaniem nie jednego puścili z torbami!?co to znaczy zamrozili platformę,gdy rynek działa to jawne okradanie ludzi!Jak MM boi się ze stopnieje mu kapitał niech usunie usługę MM,poz atym oni maja wgląd w otwarte pozycje traderów i mogą grac przeciw nim traderów pieniędzmi czy owe dealing desk,to jawne sk..stwo,bo co scalping im się nie podoba co?!jestem cięty na szmaciarzy i odradzam takiego brokera, idealni byli Admiral Markets ECN,ale rękami unijnych banków i konkurencji ich wywalili,eh szkoda szkoda..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current month ye@r day *