Z życia systemu na ForexFactory

Przeglądając rano ForexFactory trafiłem na ciekawy temat. Jeden z użytkowników sarkastycznie opisał jak wygląda żywot przeciętnego tematu z opisem strategii. Niby śmieszne, ale bardzo prawdziwe i częste na wszystkich forach dyskusyjnych. Co prawda temat dzisiejszego wpisu miał być całkiem inny, ale dzisiaj niedziela i nie ma co się wysilać intelektualnie, dlatego zamieszczam luźne tłumaczenie i życzę miłej lektury. Poważni będziemy jutro.

1. Oto mój święty graal! Założyciel tematu przedstawia pokrótce swoją osobą, zasady systemu i kilka zrzutów ekranu z zyskownymi pozycjami. Pisze, że system pozwala mu osiągać stałe sukcesy od dłuższego czasu. Czytaj dalej

Sztuka czekania

Spekulacja, zwłaszcza na niskich interwałach, może się kojarzyć z dużą aktywnością. Częste wejścia, skakanie po wykresach, gonitwa za każdy punktem, szaleństwo! Jak w tym dowcipie, gdzie na budowie robotnicy biegają z pustymi taczkami, bo taki zapiernicz, że nie ma ich kiedy załadować.

Tak to wygląda… kiedy się gra bez strategii.


Czytaj dalej

Co Ty wiesz o zamykaniu?

Nie ma znaczenia jak długo grasz, nigdy nie będziesz w tym perfekcyjny. Prosty przykład. Mój znajomy jest emerytowanym „czarodziejem rynków”. Na kontraktach zarobił ponad 100 milionów dolarów. Powiedział mi, że nigdy nie udało mu się opanować do perfekcji strategii wyjścia - Laurence A. Connors

Zamykanie pozycji to jedna z najtrudniejszych rzeczy w tradingu.

Wejścia można dopracować do perfekcji z prostego powodu – decyzje podejmujemy w oparciu o fakty. Możemy dokładnie określić lokację, setup i wejście. Z chwilą, gdy rynek spełni dane warunki dokonujemy transakcji. Ustalamy też ile ryzykujemy. Proste? Proste.

Czytaj dalej

Dziennik tradera

O tym dlaczego warto prowadzić własny dziennik, jak to robić i co daje prowadzenie “pamiętniczka”.

Druga para oczu

Na pewno znasz z autopsji sytuacje, gdy coś zrobiłeś i byłeś przekonany, że zrobiłeś to dobrze. Za jakiś czas spojrzałeś na to znowu i dostrzegłeś błędy, których wcześniej gdzieś umknęły.
Czytaj dalej

Jak ciąć straty

Tnij straty. Truizm powtarzany wszędzie i przy każdej okazji. Zwykle pozostawiany bez wyjaśnienia. Po prostu tnij. Ale jak? Gdzie? Kiedy? Po co?

Cięcie strat to NIE:
- ciasny stop-loss;
- ryzyko na transakcję;
- unikanie gry w konsolidacjach;
- itp. itd.

Wszystko powyższe to ograniczanie potencjalnych strat. Czyli bezpieczna i defensywna gra.

Żeby coś uciąć trzeba to coś najpierw mieć. Czytaj dalej

Timing – czyli dlaczego wejście w odpowiednim czasie ma znaczenie

Formacje złożone z kilku słupków (setupy) można zauważyć dopiero po powstaniu słupka spełniającego określone kryteria. Wymagają szybkiej i precyzyjnej reakcji. Wejście w odpowiednim momencie często decyduje o zarobku i stracie.

W sprawie artykułu dostałem kilkanaście e-maili. Nie wszyscy rozumieją na czym polega idea setupów i wejść. Postanowiłem to wyjaśnić przy okazji pisania o timingu. Obydwie te kwestie są nierozłączne, więc powstał długaśny tekst, który powinien rozwiać wszelkie wątpliwości.

Za każdym elementem strategii muszą stać określone powody. Samo poznanie reguł nie jest wystarczające, dopiero wiedza dlaczego tak, a nie inaczej sprawia, że łatwiej je zaakceptować i grać zgodnie z nimi. Zanim przejdziemy do sedna muszę wyjaśnić kilka rzeczy.

Po włączeniu platformy… Czytaj dalej

Żyję i wracam

Minęły ponad cztery miesiące od ostatniego wpisu. Część czytelników była przekonana, że już nie wrócę, a blog umarł śmiercią naturalną.

Przerwa była spowodowana brakiem weny i ładną pogodą.

Napisanie nowego posta zajmuje mi średnio kilka godzin przy pomyślnych wiatrach. Przy niepomyślnych siedzę cały tydzień i nie potrafię sklecić nic z czego byłbym zadowolony. Nad artykułem, który miał się ukazać pod koniec maja ślęczałem tydzień i do dzisiaj leży niedokończony. Ot, blokada twórcza.

W końcu uznałem, że zrobię sobie przerwę od pisania. Lato to czas ładnej pogody, dlatego wolałem je spędzać na świeżym powietrzu zamiast wysiadywać przed komputerem.

Sezon wakacyjny już zakończony, od wtorku ma zaatakować jesień. Długie wieczory i beznadziejna pogoda to warunki, w których lubię pisać. A na pewno będzie o czym, bo doszedłem do ciekawych wniosków przez minione cztery miesiące.

Także witam wszystkich i zapraszam do regularnych odwiedzin:)

Ps. Jakieś spamboty znalazły tego bloga i dodawały śmieciowe komentarze dlatego wprowadziłem moderację komentarzy. Póki co jest spokój, dlatego zniosę ją na kilka dni i zobaczę czy sytuacja się będzie powtarzać.