Ile czasu poświęcać na Forex?

Tyle ile to niezbędne i ani sekundy dłużej.

Czyli ile?

Dużo zależy od stosowanej strategii i horyzontu czasowego. Osoby grające na wykresach np. dziennych mogą poświęcić na przegląd rynku kilka, kilkanaście minut i to w zupełności wystarczy. Mniejsze interwały zabierają nieco więcej czasu. Jednakże w każdym przypadku podstawą do drastycznego ograniczenia czasu spędzanego przed monitorem jest posiadanie strategii i planu. Kiedy wiesz na co czekasz nie musisz analizować rynków na bieżąco, a ograniczasz się do sprawdzania czy warunki sprzyjają pojawieniu się sygnału. Czytaj dalej

Do zobaczenia w Warszawie

27 października będę na AT Day w Warszawie. Wystąpię w roli dzięki zaproszeniu p. Pawła Śliwy. Spotkanie odbywa się z inicjatywy Stowarzyszenia Analityków Technicznych Rynków Finansowych (www.satrf.org)

O czym będzie?

Tematem mojego wystąpienia będzie “Nauka Spekulacji”. Będę mówił m.in. o tym:
- jak znaleźć własną niszę;
- zbudować własną strategię tak, by pasowała jak dobrze skrojony garnitur;
- tworzeniu trading planu;
- doskonalić swoje umiejętności;
- prowadzeniu dziennika;
- samodysycplinie;

Jak widać tematyka szeroka. Prezentacja ma trwać 2h. Tyle mi w zupełności wystarczy, bo nie lubię się rozgadywać. Zapewniam, że będzie dużo konkretów i praktycznych informacji.

W szczególności zapraszam osoby początkujące oraz takie, które sobie kompletnie nie radzą i nie wiedzą jak to wszystko ogarnąć i zorganizować, by wreszcie spekulacja przestała być męczarnią, a stała się źródłem dodatkowych lub głównych dochodów.

Szczegółowe informacje można uzyskać na stronie organizatora 

Zapraszam:)

Sztuka czekania

Spekulacja, zwłaszcza na niskich interwałach, może się kojarzyć z dużą aktywnością. Częste wejścia, skakanie po wykresach, gonitwa za każdy punktem, szaleństwo! Jak w tym dowcipie, gdzie na budowie robotnicy biegają z pustymi taczkami, bo taki zapiernicz, że nie ma ich kiedy załadować.

Tak to wygląda… kiedy się gra bez strategii.


Czytaj dalej

Historia o dwóch traderach

Do wpisu zachęcił mnie fragment książki Bretta Steenbargera Enhancing Trader Performance. W pierwszym rozdziale można przeczytać historię o dwóch traderach (Al i Mick), których autor miał okazję obserwować podczas gry. Jeden z nich podczas sesji zarobił pięciocyfrową kwotę, drugi przez cały dzień oscylował wokół zera.

Z samego rana Al wszedł długą pozycję, która zaczęła przynosić straty. Zauważył błąd i dość szybko ją odwrócił. Początkowo sprzedaż dała kilka ticków zysku, jednak rynek ponownie zaczął rosnąć. Przez cały poranek trwała konsolidacja, która nie pozwoliła mu zarobić. Mimo Al to nie stracił pozytywnego nastawienia. Cały czas zachowywał zimną krew, zlecenia obronne traktował jak świętość, straty nie powodowały u niego irytacji. Po jakimś czasie uznał, że potrzebuje przerwy, by móc oczyścić umysł, wrócić po południu i w końcu zarobić jakieś pieniądze.

Mick to już inna historia. Podobnie jak Al rano zajął długą pozycję, która zaczęła przynosić straty. Czytaj dalej