Elliotty, Ganny i inne Carolany

Dość regularnie dostaję od Was maile z zapytaniem o różne skomplikowane metody i teorie. Pytacie o Fale Elliotta, techniki p. DiNapolego, metody Ganna, formacje harmoniczne i inne o podobnym stopniu skomplikowania. Chcecie wiedzieć czy warto zająć się tematem i pytacie co o nich sądzę. A ja za każdym razem odpisuję to samo – jestem na NIE. Mam ku temu swoje powody.

Czytaj dalej

Który trend jest ważny – analiza wielowymiarowa w teorii i praktyce

Pod ostatnim wpisem pojawiło się trafne pytanie Georga “Na H4 widać trend wzrostowy, na m15 trend spadkowy, no to w końcu w którą stronę nie wchodzimy?”. Sam kiedyś miałem z tym problem, bo gdy przejrzymy różne interwały tego samego instrumentu można zgłupieć. Na interwale dziennym trend wzrostowy, ale już na 4H spadki, na godzinowym konsolidacja, a na minutowym trend spadkowy. Pod który trend się podpiąć? Który jest ważniejszy? Z pomocą przychodzi analiza wielowymiarowa.

Zaczniemy od podstaw.

Krótko o teorii Dowa i nieco dłużej o podziale trendów

Dow wyróżnił trzy kategorie trendów: główne, wtórne i krótkookresowe. Aby koncepcja była bardziej zrozumiała porównał je do ruchów morza. Trendy główne to przypływy i odpływy, trendy wtórne to fale (korekty trendów głównych), a trendy krótkookresowe to zmarszczki tychże (korekty trendów wtórnych). Główne trendy trwają od roku do kilkunastu lat, wtórne od kilku tygodni do trzech miesięcy, a krótkookresowe poniżej trzech tygodni.

Powyższa teoria stanowi dobry punkt zaczepienia i niej będziemy bazować.  Czytaj dalej

Dlaczego gra pod prąd kusi

W którymś wpisie wspominałem, że kiedyś namiętnie grałem pod prąd, co było fatalne w skutkach. Ostatnio się zacząłem zastanawiać skąd ten nawyk i pokusa zawracania kijem rzeki, i doszedłem do kilku ciekawych wniosków.

Ograniczenia… programu

Na to zwrócił uwagę Al Brooks w jednej ze swoich książek. Powiedzmy, że spadki są Czytaj dalej

Ile czasu poświęcać na Forex?

Tyle ile to niezbędne i ani sekundy dłużej.

Czyli ile?

Dużo zależy od stosowanej strategii i horyzontu czasowego. Osoby grające na wykresach np. dziennych mogą poświęcić na przegląd rynku kilka, kilkanaście minut i to w zupełności wystarczy. Mniejsze interwały zabierają nieco więcej czasu. Jednakże w każdym przypadku podstawą do drastycznego ograniczenia czasu spędzanego przed monitorem jest posiadanie strategii i planu. Kiedy wiesz na co czekasz nie musisz analizować rynków na bieżąco, a ograniczasz się do sprawdzania czy warunki sprzyjają pojawieniu się sygnału. Czytaj dalej

Do zobaczenia w Warszawie

27 października będę na AT Day w Warszawie. Wystąpię w roli dzięki zaproszeniu p. Pawła Śliwy. Spotkanie odbywa się z inicjatywy Stowarzyszenia Analityków Technicznych Rynków Finansowych (www.satrf.org)

O czym będzie?

Tematem mojego wystąpienia będzie “Nauka Spekulacji”. Będę mówił m.in. o tym:
- jak znaleźć własną niszę;
- zbudować własną strategię tak, by pasowała jak dobrze skrojony garnitur;
- tworzeniu trading planu;
- doskonalić swoje umiejętności;
- prowadzeniu dziennika;
- samodysycplinie;

Jak widać tematyka szeroka. Prezentacja ma trwać 2h. Tyle mi w zupełności wystarczy, bo nie lubię się rozgadywać. Zapewniam, że będzie dużo konkretów i praktycznych informacji.

W szczególności zapraszam osoby początkujące oraz takie, które sobie kompletnie nie radzą i nie wiedzą jak to wszystko ogarnąć i zorganizować, by wreszcie spekulacja przestała być męczarnią, a stała się źródłem dodatkowych lub głównych dochodów.

Szczegółowe informacje można uzyskać na stronie organizatora 

Zapraszam:)

Ani szybko, ani wściekle – o niskich interwałach słów kilka

Kojarzą się głównie z przypadkowymi ruchami, mnóstwem fałszywych sygnałów i zwykle są przedstawiane jako wyjątkowo nieprzyjazne środowisko, zwłaszcza dla początkujących traderów. W większości książek jakie miałem okazje przeczytać, autorzy wprost lub między wierszami sugerowali – nie dotykaj, bo się poparzysz.

Kiedyś byłem gorącym zwolennikiem wysokich interwałów, wykres godzinowy uznawałem za minimum. Wszystko poniżej omijałem szerokim łukiem. Nie, nie dlatego, że mi nie wychodziło. Po prostu wierzyłem w obiegowe opinie i nawet nie chciało mi się sprawdzać jak mają się do rzeczywistości. Skoro większość tak mówi, to pewnie coś w tym jest.
Czytaj dalej

Pożegnanie z kreseczkami

Jeden z czytelników przypomniał mi w komentarzach, że miałem kiedyś napisać dlaczego zrezygnowałem z gry na poziomach wsparcia i oporu. Zapomniało mi się, ale lepiej późno niż wcale. Pójdę też trochę dalej i wyjaśnię dlaczego zrezygnowałem z poziomów i linii w ogóle.

Aktualizacja 27.06: Janek przetłumaczył artykuł, o którym wspomniałem we wpisie, jest w komentarzach. Naprawdę warto się zapoznać!

Czytaj dalej

Sztuka czekania

Spekulacja, zwłaszcza na niskich interwałach, może się kojarzyć z dużą aktywnością. Częste wejścia, skakanie po wykresach, gonitwa za każdy punktem, szaleństwo! Jak w tym dowcipie, gdzie na budowie robotnicy biegają z pustymi taczkami, bo taki zapiernicz, że nie ma ich kiedy załadować.

Tak to wygląda… kiedy się gra bez strategii.


Czytaj dalej

Jak ciąć straty

Tnij straty. Truizm powtarzany wszędzie i przy każdej okazji. Zwykle pozostawiany bez wyjaśnienia. Po prostu tnij. Ale jak? Gdzie? Kiedy? Po co?

Cięcie strat to NIE:
- ciasny stop-loss;
- ryzyko na transakcję;
- unikanie gry w konsolidacjach;
- itp. itd.

Wszystko powyższe to ograniczanie potencjalnych strat. Czyli bezpieczna i defensywna gra.

Żeby coś uciąć trzeba to coś najpierw mieć. Czytaj dalej