Ani szybko, ani wściekle – o niskich interwałach słów kilka

Kojarzą się głównie z przypadkowymi ruchami, mnóstwem fałszywych sygnałów i zwykle są przedstawiane jako wyjątkowo nieprzyjazne środowisko, zwłaszcza dla początkujących traderów. W większości książek jakie miałem okazje przeczytać, autorzy wprost lub między wierszami sugerowali – nie dotykaj, bo się poparzysz.

Kiedyś byłem gorącym zwolennikiem wysokich interwałów, wykres godzinowy uznawałem za minimum. Wszystko poniżej omijałem szerokim łukiem. Nie, nie dlatego, że mi nie wychodziło. Po prostu wierzyłem w obiegowe opinie i nawet nie chciało mi się sprawdzać jak mają się do rzeczywistości. Skoro większość tak mówi, to pewnie coś w tym jest.
Czytaj dalej