W naturze ludzkiej leży przypisywanie sobie sukcesów i unikanie odpowiedzialności. Kiedy wszystko idzie zgodnie z planem i zarabiamy czyja to zasługa? Oczywiście nasza, zero wątpliwości. Ale kiedy nic nie idzie zgodnie z planem, pojawia się seria strat, jest tak źle, że chyba nie może być gorzej – czyja to wina? No cóż… hmm…
The price of greatness is responsibility – Winston Churchill
To takie ludzkie. I bardzo naturalne. Jesteśmy święcie przekonani, że wszystko co się nam w życiu udało zawdzięczamy sobie. Bo pracowaliśmy ciężko, długo, efektywnie, mądrze itd. Ale są też rzeczy, które najzwyczajniej w świecie nam nie wyszły. I tutaj jesteśmy w stanie wymienić całą litanię przyczyn wyjaśniających taki stan rzeczy. Na tej liście brakuje najważniejszego czynnika: własnych działań.
Prosty przykład. Trader, który zakończył miesiąc na dużym plusie powie: Mam skuteczny system, siedziałem i testowałem go przez kilka miesięcy, no i zarabiam, nic wielkiego. Ten sam trader za jakiś czas zamyka miesiąc na sporym minusie. Co ma wtedy do powiedzenia? Widziałeś co się działo na rynku? Szaleństwo! Wskaźniki zaczęły zawodzić, dane makro były całkowicie nieprzewidywalne, Al-Kaida zaczęła grozić zamachami, Bernanke też namieszał. Czegoś takiego to jeszcze nie widziałem. No i mój broker!!! Jakieś poślizgi, rekwotowania, kłopoty z otwieraniem i zamykaniem pozycji. A czytałeś rekomendacje analityków? Wszyscy mówili, że będą wzrosty. Poza tym ta pogoda… ehh.
Jako trader jesteś w 100% odpowiedzialny za swoje wyniki. To Ty podejmujesz wszystkie decyzje. Zarabiasz? Świetnie, Twoja zasługa! Tracisz? Przykro mi, to też Twoja „zasługa”. Możesz zaprzeczać, szukać wymówek i winnych, ale czy ma to jakiś sens?
Nie przypadkowo jedną z cech osób, które są dobre w tym, co robią, jest odpowiedzialność. Nie znajdziesz dobrego adwokata, który za przegraną sprawę obwinia sąd. Nie znajdziesz dobrego stolarza, który za krzywy stół zwali winę na młotek lub drewno. Nie znajdziesz skutecznego tradera, który za swoje straty obwinia kogoś innego np. złego doradcę czy brokera.
„The day you take complete responsibility for yourself, the day you stop making any excuses, that’s the day you start to the top.” O. J. Simpson
Kiedy zrozumiesz, że jesteś w 100% odpowiedzialny za swoje wyniki na rynku, zamkniesz drzwi kolejnym wymówkom. Kiedy coś pójdzie nie tak, zamiast szukać winnych, zastanowisz się gdzie popełniłeś błąd i zrobisz wszystko, by do niego w przyszłości nie dopuścić. Nie da się uniknąć popełniania błędów, ale da się z nich wyciągać wnioski na przyszłość. Między innymi na tym polega efektywna nauka: popełniasz błąd => patrzysz gdzie nawaliłeś/co nawaliło => wyciągasz wnioski => stajesz się lepszym traderem. Ten proces jest możliwy tylko wtedy, gdy czujemy się odpowiedzialni w 100% za to, co robimy. Tak to działa.
Jeśli nie potrafisz zarabiać na spekulacji nie wiń o to rynku. Zastanów się czy wiesz wystarczająco dużo, żeby zarabiać. Rozwijasz się w tym kierunku? Skąd czerpiesz wiedzę? Czy to, co potrafisz, przynosi zyski? Zastanów się co możesz zmienić, by gra była zyskowna.
Kiedy pojawi się np. seria strat sprawdź czy grałeś zgodnie ze swoimi zasadami. Być może ich złamanie doprowadziło do takiej sytuacji. Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, przejrzyj te zasady – być może należy coś zmienić, żeby uniknąć strat w przyszłości.
Weź pełną odpowiedzialność za wszystko co robisz. Zwłaszcza wtedy, gdy tracisz.

