Z życia systemu na ForexFactory

Przeglądając rano ForexFactory trafiłem na ciekawy temat. Jeden z użytkowników sarkastycznie opisał jak wygląda żywot przeciętnego tematu z opisem strategii. Niby śmieszne, ale bardzo prawdziwe i częste na wszystkich forach dyskusyjnych. Co prawda temat dzisiejszego wpisu miał być całkiem inny, ale dzisiaj niedziela i nie ma co się wysilać intelektualnie,…

czytaj więcej

Wywiad ze mną

Udzieliłem ostatnio krótkiego wywiadu Mateuszowi, autorowi bloga Zapiski Maklera Giełdowego. Jeśli chcesz się dowiedzieć jak wyglądały moje początki koniecznie przeczytaj.

czytaj więcej

Sztuka czekania

Spekulacja, zwłaszcza na niskich interwałach, może się kojarzyć z dużą aktywnością. Częste wejścia, skakanie po wykresach, gonitwa za każdy punktem, szaleństwo! Jak w tym dowcipie, gdzie na budowie robotnicy biegają z pustymi taczkami, bo taki zapiernicz, że nie ma ich kiedy załadować. Tak to wygląda… kiedy się gra bez strategii.

czytaj więcej

Co Ty wiesz o zamykaniu?

Nie ma znaczenia jak długo grasz, nigdy nie będziesz w tym perfekcyjny. Prosty przykład. Mój znajomy jest emerytowanym ?czarodziejem rynków?. Na kontraktach zarobił ponad 100 milionów dolarów. Powiedział mi, że nigdy nie udało mu się opanować do perfekcji strategii wyjścia – Laurence A. Connors Zamykanie pozycji to jedna z najtrudniejszych…

czytaj więcej

Dziennik tradera

O tym dlaczego warto prowadzić własny dziennik, jak to robić i co daje prowadzenie „pamiętniczka”. Druga para oczu Na pewno znasz z autopsji sytuacje, gdy coś zrobiłeś i byłeś przekonany, że zrobiłeś to dobrze. Za jakiś czas spojrzałeś na to znowu i dostrzegłeś błędy, których wcześniej gdzieś umknęły.

czytaj więcej

Jak ciąć straty

Tnij straty. Truizm powtarzany wszędzie i przy każdej okazji. Zwykle pozostawiany bez wyjaśnienia. Po prostu tnij. Ale jak? Gdzie? Kiedy? Po co? Cięcie strat to NIE: – ciasny stop-loss; – ryzyko na transakcję; – unikanie gry w konsolidacjach; – itp. itd. Wszystko powyższe to ograniczanie potencjalnych strat. Czyli bezpieczna i…

czytaj więcej

Żyję i wracam

Minęły ponad cztery miesiące od ostatniego wpisu. Część czytelników była przekonana, że już nie wrócę, a blog umarł śmiercią naturalną. Przerwa była spowodowana brakiem weny i ładną pogodą. Napisanie nowego posta zajmuje mi średnio kilka godzin przy pomyślnych wiatrach. Przy niepomyślnych siedzę cały tydzień i nie potrafię sklecić nic z…

czytaj więcej